|
Forum ogólnotematyczne. Jeżeli tu wejdziesz zostaniesz na stałe :D
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Arato
pościarz wyborowy
Dołączył: 25 Paź 2005
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Pogórze
|
Wysłany: Śro 14:45, 09 Sie 2006 Temat postu: Poezja |
|
|
Zakładam ten temat aby swobodnie można tu była zamieszczać wiersze i teksty poetyckie, a także je komentować.
Myślę, że rozgraniczenie tekstów piosenek i poezji samej w sobie dla siebie bedzie dobre.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Śro 14:55, 09 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Dzięki Arato za ten temat!! W sumie chciałam go założyć, ale nie wiedzialam czy któryś z Modów mi nie zarzuci, że to samo można pisać w "Teksty Piosenek"...
Tak więc na poczatek Zbigniew Herbert "Napis":
Patrzysz na moje ręce
są słabe - mówisz - jak kwiaty
patrzysz na moje usta
za małe by wyrzec: świat
- kołyszmy się lepiej na łodydze chwil
pijmy wiatr
i patrzmy jak zachodzą nam oczy
woń więdnienia jest najpiękniejsza
a kształt ruin znieczula
we mnie jest płomień który myśli
i wiatr na pożar i na żagle
ręce mam niecierpliwe
mogę
głowę przyjaciela
ulepić z powietrza
powtarzam wiersz który chciałbym
przetłumaczyć na sanskryt
lub piramidę:
gdy wyschnie źródło gwiazd
będziemy świecić nocom
gdy skamienieje wiatr
będziemy wzruszać powietrze
I wiersz, który recytowany był w TV podczas obchodów wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau w styczniu zeszłego roku... Daje do myślenia :
Z pokolenia niech glos nasz idzie w pokolenie
O pamięć, nie o zemstę
Proszą nasze cienie!
Los nasz dla was przestrogą
Ma być – nie legendą.
Jeśli ludzie zamilkną,
Głazy wołać będą!
(Franciszek Fenikowski ”Żałoba”)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Pon 08:49, 21 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
Jest cała ziemia samotności
I tylko jedna grudka Twojego uśmiechu
Jest całe morze samotności
Twoja tkliwość nad nim jak zagubiony ptak
Jest całe niebo samotności
I tylko jeden w nim anioł
O skrzydłach nieważkich jak twe słowa
Halina Poświatowska
Umiem być ciszą
Kończę się w twoich oczach
Umiem być ciszą
Kończę się w twoim śnie
Ostatnie echo jest ciszą
to miejsce
gdzie kończy się twoje spojrzenie
Sen mnie oślepia, rozjarzona
iskra serca
Kończę się w twoim sercu
Przez sen, przez ciebie
donoszę siebie
do twojej śmierci
Rafał Wojaczek
Buczkówna Mieczysława
Z dotknięcia
Boisz się -- odetchnąć głębiej
Boję się pomyśleć głębiej
By nie zburzyć zbudowanej na milczeniu
Z cienia spojrzeń
I świateł uśmiechów
Wzajemności
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Imre
mniej niż zero
Dołączył: 11 Kwi 2006
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z zachodnich stepów
|
Wysłany: Pon 15:37, 21 Sie 2006 Temat postu: |
|
|
No to ja też coś od siebie
Wiersz Tuwima "Do prostego człowieka"
Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
No i wiersz pod tytuem "Twój Anioł Stróż" niestety nie znam jego autora
jest to wiersz dedykowany niewierzącym
Od samego początku stał przy Tobie blisko
Szeptał ciche modlitwy nad Twoją kołyską
Liczył pierwsze Twe kroczki wśród białych jabłoni
Od zawcze czułeś ciepło Jego miękkiej dłoni
Potem Cię prowadził kładka ponad jarem
Ostrzegał tam gdzie desek brakowało parę
Biegnącego za motylkiem zatrzymywał w pół drogi
I na skraju urwiska szeptał "patrz pod nogi"
Krople potu wycuerał gdy w gorączce spływały
I w szkole z Tobą dzielił smutek pierwszej "pały"
Prężył się radośnie gdyście razem dumni
Pozowali do zdjęcia w dniu Pierwszej Komunii
W dobrą stronę skierował na życia rozdrożu
I chronił cię gdy beztrosko "buszowałeś w zbożu"
Gładził Cię po zakochanej pierwszy raz czuprynie
Dobre słowo szepnął do ucha Twej dziewczynie
Pod ręke Cię prowadził po Twym pierwszym piwie
I gdy "los kusiłeś" na studenckim spływie
Raz jechałeś jak wariat jakby życie Ci zbrzydło
Lecąć Ci na ratunek złamał sobie skrzydło...
Potem czekal cierpliwie (choć czas się dłużył)
Az wrócisz do Boga... z "DALEKIEJ PODRÓŻY"
Niczym ojciec wyglądał powrostu wygnańca
Przesuwając palcami paciorki różańca
Dziś kościstą żylastą spracowaną dłonią
Ociera łzy smutku które oczy ronią
I "gdzie błąd popełnił" - rozmyśla w rozterce
Twój Anioł z połamanym skrzydłem
i... złamanym sercem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Nie 12:47, 01 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
* * *
więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom
jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami
/Halina Poświatowska/
Oraz jeden z moich ulubionych ostatnimi czasy:
Wołanie Eurydyki
Kofta Jonasz
Orfeuszu
Gdzie jesteś?
Pomyliłeś
Znów piętra
Ja cię czekam
Na ziemi
Piętro niżej
Od piekła
Tutaj wszystko
Jest czyjeś
Tylko łzy są
Niczyje
Orfeuszu
Na ziemi
Się żyje
Orfeuszu
Mężczyźni
Przybierali
Twą postać
Tyle rąk
Tyle ust
Tyle rozstań
Orfeuszu
Przebaczysz
Przecież sam tak
Śpiewałeś:
Tylko drzewa
Umieją
Być same
Orfeuszu
Kłamali
Skradzionymi
Słowami
Które tobie
Ukradli
Kochany
Trzeba było
Je chronić
Teraz znają
Je wszyscy
Powtarzają
Kiedy chcą
Niszczyć
Orfeuszu
Gdzie błądzisz
Piętro niżej
Zjedź windą
Orfeuszu
Nie zdążysz
A za chwilę
Znów przyjdą
Orfeuszu
Gdzie jesteś?
Pomyliłeś
Znów piętra
Ja cię czekam
Na ziemi
Piętro niżej
Od piekła
Orfeuszu
Za późno
Patrzysz czemu
Tak pusto
Orfeuszu
Zabiło
Mnie lustro
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Nie 19:03, 08 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Szekspir William
Sonet CXVI
Nie ma miejsca we wspólnej dwojga serc przestrzeni
Dla barier, przeszkód. Miłość to nie miłość, jeśli,
Zmienny świat naśladując, sama się odmieni
Lub zgodzi się nie istnieć, gdy ją ktoś przekreśli.
O, nie: to znak, wzniesiony wiecznie nad bałwany,
Bez drżenia w twarz patrzący sztormom i cyklonom -
Gwiazda zbłąkanych łodzi, nieoszacowanej
Wartości, choćby pułap jej zmierzył astronom.
Miłość to nie igraszka Czasu: niech kwitnące
Różę wdzięków podcina sierpem zdrajca blady -
Miłości nie odmienia chwile, dni, miesiące:
Ona trwa - i trwać będzie aż po sam skraj zagłady.
Jeśli się mylę, wszystko inne tez mnie łudzi:
Ze pisze to; że kochał choć raz któryś z ludzi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
szalona_agatka
de ONE
Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 1062
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Grodziec,taka wioska za Pogórzem...
|
Wysłany: Sob 08:09, 14 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Przerabiałam świetny turpistyczny wiersz Zbigniewa Herberta.
"Apollo i Marsjasz"
właściwy pojedynek Apollona
z Marsjaszem
(słuch absolutny
kontra ogromna skala)
odbywa się pod wieczór
gdy jak już wiemy
sędziowie
przyznali zwycięstwo bogu
mocno przywiązany do drzewa
dokładnie odarty ze skóry
Marsjasz
krzyczy
zanim krzyk jego dojdzie
do jego wysokich uszu
wypoczywa w cieniu tego krzyku
wstrząsany dreszczem obrzydzenia
Apollo czyści swój instrument
tylko z pozoru
głos Marsjasza
jest monotonny
i składa się z jednej samogłoski
A
w istocie
opowiada Marsjasz
nieprzebrane bogactwo
swego ciała
łyse góry wątroby
pokarmów białe wąwozy
szumiące lasy płuc
słodkie pagórki mięśni
stawy żółć krew i dreszcze
zimowy wiatr kości
nad solą pamięci
wstrząsany dreszczem obrzydzenia
Apollo czyści swój instrument
teraz do chóru
przyłšcza się stos pacierzowy Marsiasza
w zasadzie to samo A
tylko głębsze z dodatkiem rdzy
to już jest ponad wytrzymałość
boga o nerwach z tworzyw sztucznych
żwirową aleją
wysadzaną bukszpanem
odchodzi zwycięzca
zastanawiając się
czy z wycia Marsjasza
nie powstanie z czasem
nowa gałąź
sztuki - powiedzmy - konkretnej
nagle
pod nogi upada mu
skamieniały słowik
odwraca głowę
i widzi
że drzewo do którego przywiązany był Marsjasz
jest siwe
zupełnie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Destiria
ściemniacz
Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 231
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bielsko / Chloraka
|
Wysłany: Wto 17:31, 17 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
..a może jakiś wiersz o macierzyństwie??chętnie przeczytam...i przetrawie..będe wdzieczna..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Molik
ściemniacz
Dołączył: 07 Lis 2005
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pią 22:36, 20 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
To i ja coś wrzuce Wiersz jest hiszpański kto chce moge przesłać też oryginał
ŻYWY JESTEM...
Żywy jestem, choć życia brak mi
I pewności przez to nabieram,
Że umieram, bo nie umieram.
Życia w sobie dawno nie czuję,
Niepodobna istnieć bez Boga;
Choć go szukam, pusta ma droga,
Więc byt jaki w duszy znajduję?
Tysiąc śmierci los mi gotuje,
Lecz nadziei, by żyć, nabieram
Umierając, gdy nie umieram.
To, co życiem język mój zowie,
Wszak niebytu jest monotonia
Uciążliwa jak wieczna agonia,
Aż wyzwolą mnie aniołowie.
Usłysz, Panie, głos mój co powie:
Egzystencji tej się wypieram,
Umierając, gdy nie umieram.
Gdy Cię, Boże, blisko nie stanie,
Cóż za żywot jeszcze mnie czeka?
Jeno cierpień wciągnie mnie rzeka,
Jeno ciężkie przyjdzie konanie.
Sam nad sobą mam zlitowanie,
Lecz ataki żalu odpieram,
Umierając, gdy nie umieram.
Gdy się rybę wody pozbawi,
Ukojenia nie zna w cierpieniu
Aż w przedzgonnym, krótkim swym tchnieniu;
Śmierć ta równą męce się jawi.
A mnie jaka śmierć ulgę sprawi
Gdy do reszty życiem się steram?
Mocniej żyjąc, szybciej umieram.
Gdy złagodzić chcę me katusze
Spotykając Cię w Sakramencie,
Myśli błądzą w większym zamęcie;
Srodzej jeszcze dręczę mą duszę,
Bo bez Ciebie obejść się muszę
I z tęsknotą w niebo spozieram,
Umierając, bo nie umieram.
Panie, choć się wiarą upajam,
Że Twe łaski wieńczą mą drogę,
Wiedząc wszak, iż stracić Cię mogę,
Moją mękę znowuż podwajam.
Tak to lękiem serce nastrajam,
Lecz nadzieją nową wciąż wzbieram,
Umierając, gdy nie umieram.
Od śmiertelnej zbaw mnie niedoli
Boże mój, i daruj mi życie!
Niech już nie trwam w drętwym niebycie,
Co jak więzy gnębi i boli.
Oto ginę w tęsknej niewoli
I żal taki w duszy zawieram,
Że umieram, choć nie umieram.
Godne łzy Twej owo konanie,
Co obraca wniwecz istnienie,
Gdy nieczyste moje sumienie
Z grzechu podnieść się nie jest w stanie.
Kiedyż przyjdzie ta chwila, Panie -
Słów szlachetne złoto pozbieram,
By rzec: Żyję, bo nie umieram?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Sob 09:10, 21 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Znam ten wiersz
"Vivo sin vivir en mí
y de tal manera espero,
que muero porque no muero..."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tarzan
de ONE
Dołączył: 03 Lis 2005
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: gdzie Chaos ma swą siedzibe, tam i mnie spotkać można
|
Wysłany: Sob 09:28, 21 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Ja go nie znałem, ale jest świetny. Kto go napisał??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Sob 09:32, 21 Paź 2006 Temat postu: |
|
|
Zdaje się, że San Juan de la Cruz czyli Święty Jan od Krzyża.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
szalona_agatka
de ONE
Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 1062
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Grodziec,taka wioska za Pogórzem...
|
Wysłany: Śro 08:11, 15 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Ostatnio przerabiałam wiersz Miłosza na polskim(właściwie to było małe przypomnienie) i stwierdzam,że podoba mi się(jak mało wierszy Miłosza)
Piosenka o końcu świata
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tarzan
de ONE
Dołączył: 03 Lis 2005
Posty: 1116
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: gdzie Chaos ma swą siedzibe, tam i mnie spotkać można
|
Wysłany: Śro 09:05, 15 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
No ładny wiersz. Ukazuje, iż człowiek nie jest w stanie przewidzieć końca świata. Myślę, że może być to również alegoria do śmierci, nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie na nas pora.
Mam również wrażenie, iż autor nie to, że drwi z tych którzy oczekiwali jakiegoś szczególnego dnia ostatecznego ale jakby ludzie mieli nie zdawać sobie sprawy z faktu, że to już koniec. Ale takie jest moje wrażenie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Arato
pościarz wyborowy
Dołączył: 25 Paź 2005
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Pogórze
|
Wysłany: Śro 12:49, 15 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Agatko musiałaś akurat dzisiaj zamieścić ten tekst. Bo tak się składa, że z 15 minut dzisiaj na maturce myślałem nad wybotem tematu do wypracowania i w końcu odrzuciłem wiersz Szymborskiej gdyż miałem do tego tekstu zamydlone konteksty. Jednym z tych co mi przyszły do głowy (a odnosiło się do końca utworu W.S.) była "piosenka o końcu świata", tylko, że za nic nie mogłem sobie przypomnieć kto ją napisał: Miłosz czy Herbert. No teraz już wiem
Ten tekst jest naprawdę dobry w odróżnieniu od wielu innych pogiętych i niezrozumiałych.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sylwinka
prawie jak Chuck,prawie robi różnicę :P
Dołączył: 05 Sie 2006
Posty: 368
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Dalekiej Północy...
|
Wysłany: Pią 18:28, 17 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Wiersz dla prawdziwego przyjaciela...
„Rozmowa przyjaciół”
To ciche stąpanie kota
wśród gąszczu naszych myśli
Szelest słów i błyski spojrzeń
przez gałęzie poskręcanych dni...
To sztuka układania dłoni
w dziwne znaki na niebie,
w tajemny alfabet
znany tylko nielicznym
To błysk naszych oczu
w cieniu krótkich spotkań.
Tam, gdzie zawsze można
schronić się przed deszczem
:*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Pią 22:08, 17 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Anioły nie płaczą...
zastygają w cmentarne pomniki
gdy zamykacie nad ich glowami
kule zniewolenia
On nawet nie miał twarzy
lecz gdy okrywał czarnym kirem smutku
Blade muzy, zgasłe wraz ze wchodem słońca
wydać się mogło że ruchem dłoni oddaje cześć Świętej
Tragedii
Tylko tyle był w stanie im podarować
bo przecież Anioły nie płaczą
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
szalona_agatka
de ONE
Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 1062
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Grodziec,taka wioska za Pogórzem...
|
Wysłany: Nie 09:51, 19 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Tarzan zgadzam się z Tobą w zupełności.Nie będę powtarzała swoich myśli,bo Ty je napisałeś .Ale na fakcie,to jest jeden z niewielu wierszy Miłosza,które rozumiem....No i podoba mi się,co graniczy ze ździwieniem,bo nie często podoba mi się jakiś wiersz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Śro 20:10, 22 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
PIERWSZA MIŁOŚĆ - Wisława Szymborska
Mówią,
że pierwsza miłość najważniejsza.
To bardzo romantyczny,
ale nie mój przypadek.
Coś między nami było i nie było
działo się i podziało.
Nie drżą mi ręce,
kiedy natrafiam na drobne pamiątki
i zwitek listów przewiązanych sznurkiem
- żeby chociaż wstążeczką.
Nasze jedyne spotkanie po latach
to rozmowa dwóch krzeseł
przy zimnym stoliku.
Inne miłości
głęboko do tej pory oddychają we mnie.
Tej brak tchu, żeby westchnąć.
A jednak właśnie taka, jaka jest,
potrafi, czego tamte nie potrafią jeszcze:
niepamiętana,
nie śniąca się nawet,
oswaja mnie ze śmiercią.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Castilla
uczeń Tarzana
Dołączył: 10 Lip 2006
Posty: 642
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie wschodzi słońce...
|
Wysłany: Pią 17:02, 23 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Dobra, ja się zakochałam w tym utworze
Halina Poświatowska *** (jeśli chcesz mnie zatrzymać...)
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę) podaj mi rękę
jeszcze może mnie zatrzymać ciepło twojej dłoni
uśmiech też ma własności magnetyczne słowo
jeśli chcesz mnie zatrzymać wymów moje imię
słuch ma gramice ostro zakreślone
i ramię jest o wiele krótsze niż słoneczny promień
jeśli chcesz mnie zatrzymać musisz się pospieszyć
krzyknij inaczej głos twój nie dobiegnie do mnie
proszę pospiesz się proszę nie zatrzymywana
odejdę i cóż z tego że przeklniesz tę ziemię
cóż z tego że ją zdławisz mściwymi rękoma
w sypki piasek wpisując moje zblakłe imię
jeśli chcesz mnie zatrzymać (patrz idę) daj rękę
tchnij w moje usta oddech (tak ratuje się utopionych)
nie mam wielkiej nadziei długo byłam sama
niemniej uczyń to proszę nie dla mnie, dla siebie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Junior
objawienie sezonu
Dołączył: 17 Sty 2006
Posty: 548
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: West Coast... Kurwi-Dołek
|
Wysłany: Pon 21:25, 02 Kwi 2007 Temat postu: |
|
|
Hmm miało sie tu umieszczać wiersze i teksty poetyckie ale myślę ze to dobry temat aby zamieścić tu pewnego linka... Dla wszystkich tych którzy lubią wiersze Edwarda Stachury i poezje w nieco innej formie... miłego słuchania
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|